Były gwiazdor NBA Shaquille O Neal pozwał swojego byłego informatyka za kradzież prywatnych e-maili. Mężczyzna sprzedawał je dziennikarzom za duże pieniądze, a reputacja koszykarza miała przez ujawniane treści “znacząco ucierpieć”.Wykradane e-maile zawierały przede wszystkim informacje dotyczące spotkań byłej gwiazdy Los Angeles Lakers z przyjaciółmi, biznesmenami, ale też zdradzały sekrety domu " Wielkiego Shaqtusa" jeden z przydomków nadanych zawodnikowi przez lata gry w NBA . Shaquille O Neal będzie od nowego sezonu komentował mecze najlepszej… czytaj więcej  »
Oskarżony Darling
Oskarżony to Shawn Darling, pracownik branży IT, który został wynajęty przez O Neala kilka lat temu do stworzenia dla niego prywatnej domeny internetowej. Koszykarz płacił nieźle, bo 150 dol. za godzinę pracy. Po pewnym czasie emerytowany 4-krotny mistrz NBA zorientował się, że do mediów trafia coraz więcej informacji dotyczących jego życia prywatnego i rozpoczął prywatne śledztwo.
Okazało się, że z jego skrzynki mailowej zniknęło kilkaset wiadomości. Mężczyźnie grozi kilkuletni pobyt w więzieniu.
adso//bgr
Były gwiazdor NBA Shaquille O Neal pozwał swojego byłego informatyka za kradzież prywatnych e-maili. Mężczyzna sprzedawał je dziennikarzom za duże pieniądze, a reputacja koszykarza miała przez ujawniane treści “znacząco ucierpieć”.Wykradane e-maile zawierały przede wszystkim informacje dotyczące spotkań byłej gwiazdy Los Angeles Lakers z przyjaciółmi, biznesmenami, ale też zdradzały sekrety domu " Wielkiego Shaqtusa" jeden z przydomków nadanych zawodnikowi przez lata gry w NBA . Shaquille O Neal będzie od nowego sezonu komentował mecze najlepszej… czytaj więcej  »
Oskarżony Darling
Oskarżony to Shawn Darling, pracownik branży IT, który został wynajęty przez O Neala kilka lat temu do stworzenia dla niego prywatnej domeny internetowej. Koszykarz płacił nieźle, bo 150 dol. za godzinę pracy. Po pewnym czasie emerytowany 4-krotny mistrz NBA zorientował się, że do mediów trafia coraz więcej informacji dotyczących jego życia prywatnego i rozpoczął prywatne śledztwo.
Okazało się, że z jego skrzynki mailowej zniknęło kilkaset wiadomości. Mężczyźnie grozi kilkuletni pobyt w więzieniu.
adso//bgr
10 tys. zł na realizację autorskiego projektu to tylko jedna z nagród czekających na studentów, którzy wezmą udział w konkursach organizowanych podczas programu Centrum Aktywnych. Program zainicjowany przez Credit Agricole Bank Polska wystartował 3 października i dedykowany jest wszystkim studentom szukającym wsparcia finansowego dla swoich projektów. Pokolenie studiujące w nowej rzeczywistości gospodarczej charakteryzuje większa potrzeba samorealizacji oraz chęć rozpoczęcia własnej działalności biznesowej. Credit Agricole Bank Polska (do niedawna LUKAS Bank), bazując na swoim wieloletnim doświadczeniu we współpracy z młodymi ludźmi na całym świecie, przygotował dla polskich studentów program Centrum Aktywnych. Podczas programu, który wystartował 3 października, przeprowadzone zostaną dwa konkursy. Pierwszy „Mam plan! Wykonam go z Credit Agricole Bank Polska” dedykowany jest studentom, którzy szukają finansowego wsparcia dla swoich pomysłów. Aplikować można w trzech kategoriach: własny biznes, organizacja wydarzenia kulturalnego, program wolontariatu. Wybranych przez jury sześć projektów zostanie dofinansowanych kwotą od 5 do 10 tys. zł. Równolegle prowadzony będzie konkurs na projekt badawczy dedykowany kołom naukowym. Organizatorzy zachęcają do przesyłania pomysłów na badania, a najlepsze koncepcje zostaną nagrodzone grantami w wysokości od 2 do 5 tys. zł. Zgłoszenia do konkursów można przesyłać do 30 listopada, wyniki zostaną ogłoszone 15 grudnia. Na potrzeby programu stworzona została specjalna strona internetowa , na której znaleźć można informacje o konkursach oraz złożyć aplikację. Dzięki zakładce „Przedsiębiorczy przewodnik” studenci mają szansę sprawdzić się w roli przedsiębiorcy organizatora eventów. Aplikacja ma poruszyć wyobraźnię użytkownika i zachęcić go do spróbowania sił we własnym biznesie.
Znany z religijności brat gwiazdy Manchesteru United Rio Ferdinanda – Anton chce zachęcić swoich kolegów z Queens Park Rangers do duchowego rozwoju i stworzyć grupę modlitewną. Piłkarz należał do podobnego grona grając przez ostatnie trzy lata w Sunderlandzie.Oprócz 26-letniego Ferdinanda do grupy, która zbierała się przed meczami Sunderlandu na modlitwę należeli m.in. Kieran Richardson, reprezentant Beninu Stephane Sessegnon oraz Ghanijczycy Asamoah Gyan i John Mensah.
Wychowanek West Ham United chciałby teraz te same praktyki przenieść do londyńskiego klubu, do którego trafił w letnim okienku transferowym – Queens Park Rangers. Ferdinand, jak sam przyznał, wcześniej nie zawsze wystarczająco doceniał wartości religijne. Zmieniło się to jednak kilka lat temu, a wiara – zdaniem zawodnika – sprawiła, że stał się lepszym człowiekiem.
adso/tr/k